Łączna liczba wyświetleń

piątek, 25 października 2013

Udany tydzień

Powoli kończy się tydzień, bo dzisiaj już piątek. Ten tydzień uważam za bardzo udany. Odbył się w naszej szkole nabór do drużyny harcerskiej,a po naborze pośmiałam się z przyjaciółmi ( Zawsze spoko robić sobie siarę na całe miasto :P ) Cieszę się że miałam czas spotkać się z Konradem :D
Właśnie mam polski, ale z powodu braku klasy (w szkole jest 5 osób, a reszta jest na zawodach) poszliśmy do biblioteki na komputerach. Jeszcze dzisiaj mam zbiórkę harcerską po naborową. Cieszę się z niej, bo będę miała nowy zastęp.
Postaram się  zrobić jutro posta tematycznego :)


Misia :*

wtorek, 22 października 2013

Jestem jaka jestem!!!

Zawsze staram się być sobą i nikogo nie udawać. Mam plusy i minusy, ale to jak każdy z nas, mam czasem lepsze, czasem gorsze dni. Bo jestem tylko człowiekiem, nie jestem robotem, nie mam baterii które trzeba wymienić, mam serce, nie mam kamienia, ale nie ufam ludziom od razu, bo kiedyś już tak zrobiłam i żałuję tego. Też mam uczucia! Raz się zmieniłam i to mi wystarczy.
Jestem chamska, bezczelna i wredna, ale dobrze mi z tym. Jestem jaka jestem i więcej się nie zmienię!


Misia :*

niedziela, 20 października 2013

Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany :D

Wszystko wymaga zmian. Niestety nie zawsze wychodzi to na dobre, ale one i tak nastąpią.
Gdy próbowałam zmienić swoje życie, przyjaciółki i kilka znajomych osób powiedziało że się bardzo zmieniłam, ale z zachowania. Może i to prawda, ale według mnie zmieniłam się na lepsze. Jestem silniejsza i umiem walczyć o swoje. Nie jestem już tą szarą myszką co kiedyś.
Przy tej zmianie i przez rok szkolny straciłam 3 przyjaciółki. Na szczęście jedna mnie nie opuściła jak najbardziej potrzebowałam pomocy.
Nastąpiła jeszcze zmiana klasy. Nowa klasa jest chyba nawet lepsza od poprzedniej :)
Zmieniłam także pisanie książki. Starej nie potrafię pisać bo nie jestem już tą samą Natalią jak zaczynałam pisać. Dla nowej nie mam jeszcze tytułu, ale mam nadzieję że za niedługo będzie.
Dla niespostrzegawczych dodam że zmienił się także wygląd bloga :D


Misia :*

Wracam do blogowania :)

Przez wakacje myślałam o usunięciu bloga. Na razie po prostu nie pisałam, ale wracam i będę się starała często dodawać postu. Przez ten cały czas coś nie dawało mi usunąć bloga. Zaczęłam pisać pamiętnik, ale brakowało mi pisania tutaj :)

 
 
                                                                                                                            Misia :*

wtorek, 27 sierpnia 2013

Na doła najlepsza muzyka i film

Mam doła więc post krótki, ale muzyczny i zdjęciowy:






Właśnie oglądam Spring Breakers i uważam że jest to zajebisty film





Smutna Misia :'(


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Wakacje 2013 cz. 1

W tym poście znajdą się zdjęcia z moich wakacji do tej pory. Dużo zdjęć z obozu wstawię we wrześniu bo dopiero wtedy dostaniemy płyty ze zdjęciami, ale możecie zobaczyć moje wakacje :)

Mały kawałeczek Jeziora Rożnowskiego 

Ogólnie Tatry :) ...




... Czarny Staw...

... i Morskie Oko.


 Ja przed domem do góry nogami 

 Mój kot niezbyt lubi ciepło :P

A to dom który strasznie mnie intryguje i zamierzam tam kiedyś wejść.

Widok z Pietraszonki i chatka turystyczna <3

                                   

 Karolina zakopana! Jee!!!! Dzień z przyjaciółkami zawsze spoko

Dach na werandzie u babci po gradzie też trzeba zrobić :(

Dzisiejszy dzień spędzony z Konradem i oczywiście kilka zdjęć



I jego cień

 Dwie moje panoramy niezbyt  udane, ale są

 I panorama Konrada

 A to mój nowy nabytek :P

Misia :*

piątek, 9 sierpnia 2013

Zdrada, Miłość i inna dolegliwość powraca :)

Może niektórych to uszczęśliwi, a może zmartwi, ale zaczęłam znowu pisać moją książkę. Pewna osoba mnie namówiła.
Oto 8 rozdział:

- O której mamy pociąg – Spytała się Karola
- O 8:27, ale pamiętaj że nie jedziemy jutro tylko we Wtorek
- Wiem, wiem. Nie jestem głupia Kaśka!
- Zawsze lepiej przypomnieć
- Ale tak w sprawach organizacyjnych to dziewczyny nie bierzcie całej garderoby
- Ha, ha, ha – zaśmiała się ironicznie Marzena
- Jak już wszystko ustaliliśmy to ja będę lecieć – Powiedziałam – Widzimy się dziewczyny jutro u mnie?
- Jasne
- Odprowadzę Cię skarbie – Stwierdził – Krystek sam trafisz do domu?
- Spoko stary
- Dzięki Maciek
Podziękowałam mu całusem w policzek i pozbierałam swoje rzeczy . Zawołałam kelnera. Przystojny chłopak który wcześniej nas obsługiwał.
- Poproszę rachunek
- Szef bardzo was lubi i wszystko jest na nasz koszt
- Dziękujemy – Powiedzieliśmy zgodnie
Pożegnaliśmy się z wszystkimi i wyszłam z Maćkiem. Szliśmy przez kilka minut, ale on nagle się zatrzymał, przyciągnął mnie do siebie i zaczął całować.
- Może przyszłabyś do mnie na kolację jutro wieczorem – Spytał się patrząc mi prosto w oczy – Starzy jadą z dziewczynami do Zoo i pewnie wrócą późno, a potem idą do znajomych na grilla.
- Oczywiście
- Będzie to ostatnia chwila przed wyjazdem kiedy możemy być całkiem sami
- Więc o której mam przyjść?
- O 19:30. Możesz?
- Jasne
Cieszyłam się, ale cały jutrzejszy dzień miałam spędzić z dziewczynami. No trudno, wybaczą mi.
- Pamiętasz jak mówiłaś mi rano o problemie w domu? – Spytał się, gdy byliśmy już pod domem
- Tak – Odpowiedziałam czując że zaraz się rozpłaczę – Boję się że jak pojadę nad morze to ojciec znowu przyjdzie do domu i zrobi jakąś scenę, albo co gorsza zrobi coś Lence lub mamie! – Powiedziałam już cała zapłakana.
Maciuś przytulił mnie do siebie i powiedział poważnym, ale słodkim tonem:
- Po pierwsze nie płacz skarbie. Po drugie myślałem o tym i doszłem do wniosku, aby twoja twoją i moja matka wraz z Luizą oraz Lenką pojechały na wieś do ciotki Poli. Jest to starsza siostra mojej mamy.
- Porozmawiam o tym dzisiaj z mamą, ale myślisz że twoja mama i ciotka się zgodzą? Nie będą dodatkowym ciężarem?
- Mama się zgodziła, bo będzie miała z kim porozmawiać, a ciotka jest zachwycona ponieważ będzie mogła więcej gotować, a jest to jej pasja.
- Chcę, aby były bezpieczne jak pojadę.
Przyciągnął mnie do siebie i zaczął znowu całować. Po kilku minutach znalazłam się przy drzwiach.
Pomachałam Maćkowi i weszłam do domu.
Poczułam śmierdzący dym  wydobywający się z kuchni .
Pobiegłam tam  był to kurczak , którego ktoś zapomniał wyłączyć  więc  otworzyłam na oścież
Okno ,aby trochę wywietrzyć. Przeszłam  do dużego pokoju  zastanawiając  się  kto pękł kurczaka.
Na kanapie spał ojciec a na stole była do połowy pusta butelka po Whisky . Teraz już wiem że dziewczyny  jadą na wieś.
Zaprowadziłam ojca do pokoju gościnnego i wróciłam do salonu. Siadłam na kanapie załamana całą sytuacją
Usłyszałam  otwieranie drzwi  więc  szybko schowałam butelkę za  kanapę wraz z kieliszkiem i poszłam do holu. Drzwi się otworzyły, a do holu wbiegła uradowana Leną  z lodem i mamą .
-Cześć księżniczko ! Jak tam było w parku ?
- Fajnie  ! A  wiedziałaś  że jadą z Leną  i mama na wieś !?    
- No wiem , wiem .
-Szybko dostajesz Informacje Gosiu . – Stwierdziła Mama
-Mogę z tobą mamo porozmawiać  ?
-Oczywiście córeczko ! – powiedziała  zdziwiona matka ponieważ dawno  z nią nie rozmawiała w cztery oczy – Pójdź   Lena  na górę umyć  rączki i pobawić się, okej ?
-Dobrze  mamusiu
Wyczekałam , aż Lenka  wejdzie na górę. Chwyciłam ja za rękę , aby zaprowadzić  do salonu. Mama   usiadła  na czerwonej aksamitnej  kanapie  na , której  wcześniej spał tata , zapraszając mnie  abym usiadła obok .

-Skąd kotku wiedziałaś  że  dostaliśmy  taka propozycję  wyjazdu  na Wieś? - powiedziała  Gabriella  - Hmmm , tu tak śmierdzi ?
-Właśnie  chciałam o tym z tobą porozmawiać  . Pamiętasz  jak  Ojciec przyszedł dziś pijany ?
- Tak Gosiu
- Rozmawiałam dzisiaj rano z Maćkiem i …
- Dlaczego rozmawiasz z kimś obcym o naszych rodzinnych sprawach przecież …
- Nie przerywaj mi ! proszę poza tym Maciek nie jest obcy . Jak byś nie zapomniała  jest moim chłopakiem  od 2 lat i martwi się o mnie  i o nasza rodzinę . Rozmawiał z matką  i ciotką Pola , ale nie  powiedział im wszystkiego  . Jak  wyjadę to chce mieć pewność  że będziecie bezpieczne .
- Małgosiu  wiem że się o nasz martwisz  , ale Krzysztof obiecał ze przestanie  pić .
Westchnęłam  i sięgnęłam za kanapę . Wyjęłam prawie pusta butelkę  i postawiłam na stole .
- Stała tutaj  jak przyszłam  , a ojciec  spał pijany na kanapie .
- A gdzie on teraz jest córeczko ?
- Położyłam go w gościnnym
Mama ze łzami w oczach wyszła spokojnie z salonu  zmierzając do gościnnego pokoju . Po 2 minutach zdałam sobie sprawę co dzieje się  wokół  mnie .  Wstałam z kanapy  dziwiąc się jak spokojnie przyjęła to mama . Wyszłam spokojnie , ale  szybko by mama mnie ‘’ Nie’ ’zauważyła  .  Podeszłam do  otwartych drzwi pokoju gościnnego  słuchając  co się stanie   .
- Jak mogłeś ! – krzyknęła Gabriella  budząc ojca – Przecież  obiecałeś  !  Ja głupia jak ja Ci mogłam  wierzyć ! Pijacy przecież nigdy się nie zmieniają !                                                              
- Ale o co Ci chodzi kobieto !? To prawda że wypiłem , ale  tylko  malutki kieliszek.
- A to ! – wskazała  na prawie pusta butelkę  , którą przyniosła ze salonu . Jeszcze rano  była szczelnie zamknięta  , a nikt inny tego nie wypił .
- Em… Jak mogę ci to wynagrodzić ?
- Twoje rzeczy będą  spakowane za godzinę i Nie pokazuj  się tu więcej !
- Ale ..?
- Wniosę wniosek o rozwód  jak najszybciej się da
Mama odwróciła się i zmierzała do drzwi. Szybko odskoczyłam od drzwi na schody , na pół piętrze i usiadłam na nich . Ona wyszła lecz była taka zamyślona ze mnie nie zauważyła .
- I jak? Przerwałam jej rozmyślenie
- Nie przejmuj się córeczko. Pomożesz mi spakować rzeczy ?
- Oczywiście
Poszłyśmy do sypialni rodziców . Mama bez słowa wyjęła  walizki  taty z garderoby . Zaczęła  wrzucać koszule ojca , a ja stałam i nie umiałam zrobić nawet kroku .  
-Pomożesz  mi  Gosiu ? powiedziała  słodko  matka – wyjmij resztę  koszul  ojca , a ja pójdę po resztę
Matka wrzuciła do walizy spodnie i resztę jego manatek  tak jak wcześniej powiedziała  ,  a ja powoli  ruszyłam w stronę półki   wyjęłam resztę koszul  i  włożyłam je ostrożnie do  prawie pełnej walizy . Gdy  walizka była gotowa wraz z ubraniami , perfumami i innymi rzeczami … zapięłyśmy  ja  i pomogłam mamie znieść  na dół.  Ojciec już czekał na dole  w ciszy odstawiliśmy  walizkę  i odeszłyśmy kawałek
Nie pożegnasz się ze mną  Gosiu ? – spytał na poważnie  Ojciec  rozkładając ramiona  aby mnie przytulic .

Podeszłam do niego  on myśląc ze chce go przytulic  podszedł trochę do mnie  a ja wyciągnęłam rękę do  niego  i go spoliczkowałam . Zdezorientowany ojciec na chwile zamarł, ale szybko się opamiętał . Stanęłam obok mamy i tyle .
- Jak ty się zachowujesz Małgorzato!? Jestem twoim ojcem  zawołaj lepiej Milenę  abym mógł się z nią pożegnać a ty Gabi  cały czas takie coś tolerujesz? nie zachowujesz się jak dobra matka !..
-Zrobiła to co należało , a Lenka się z tobą nie zobaczy . Poza tym jestem dobrą matką w porównaniu do ciebie. jak ja mogłam tolerować ciebie ! To ciebie nie będziemy tolerować już nigdy więcej !
Ojciec warknął groźnie, zabrał walizkę i  wyszedł z domu trzaskając drzwiami . Nagle zobaczyłam że mama siada na schodach trochę słaba .
- Nie martw się mamo – powiedziała aby ja pocieszyć , ale wiedziałam że i tak będzie się martwic o nas – poradzimy sobie. Jutro  przychodzą do nas dziewczyny  . Chcemy zrobić sobie SPA dołączysz do nas mamo …?
- Nie córeczko , nie chce wam przeszkadzać
- Ale …
- Lena jutro jedzie z rodzicami Maćka i Luizą do Zoo , więc  ja zajmę się rozwodem a w dodatku muszę nas spakować  na wyjazd .
- To znaczy że przyjęłaś zaproszenie ?
- Tak, przyjęłam powinnyśmy odpocząć  od tego wszystkiego .
- Przynajmniej będę o was spokojna – Odetchnęłam uspokojona
- Masz Małgosiu jakieś plany na dziś wieczór ?
- Nie , ale jutro Maciek zaprosił mnie na kolacje

- To może ugotujemy coś wszystkie razem – powiedziała już trochę wesoła.

                                                                                                                                                Misia :*

czwartek, 8 sierpnia 2013

Miły dzionek

Słońce już zaszło i kończy się mój miły dzień. Dużą część dnia spędziłam z Konradem i trochę z jego kolegami i Karoliną. Dzisiejszy dzień spędzony z przyjaciółmi, muzyką i wodą :) 
Przed chwilą skończyłam gadać z Natalią i postanowiłyśmy założyć kampanie AWE RÓŻOWE KUCYKI PONY. Mi już dzisiaj na prawdę odbija z tego ciepła. 


Cytat na dziś : 
- Zatańczysz?
- Jestem zmęczona...
- Ale z nim tańczyłaś
- Bo nie jest moim przyjacielem
Odszedł smutny. Zatrzymała go chwytając za rękę
- Jesteś moim przyjacielem, w stosunku do Ciebie mogę być szczera, dla niego muszę być miła
                                                                                            
                                                                                                                                                 Misia :*

P.S. Postaram się jutro wstawić pierwszy filmik :)

środa, 7 sierpnia 2013

Wczorajsza kolacja - elegancja francja

Wczoraj ciocia zaprosiła mnie z rodziną na kolacją do Wodnej Wieży w Pszczynie. Jest tam pięknie! Dopasowany wystrój do byłej wieży ciśnień, miła obsługa i widoki na około. Restauracja znajduje się na 8 piętrze więc wiać nawet kościół na rynku w Pszczynie. Ogólnie jedzenie i wina dobre więc jak ktoś potrzebuje miejsca na elegancką kolację to tam zapraszam, poza tym było tam fajnie bo z moją rodziną nie da się nudzić. Macie zdjęcie  kawałka wystroju:

Aktualnie czytam sobie książkę, a mianowicie '' Wybacz, ale będę Ci mówiła skarbie'', a poza tym muszę zacząć wyrabiać godziny z ratownika i dzisiaj miałam iść, ale w takich upałach bym tam nie wytrzymała.Mój kot też ma dość upałów i leży jak zdechły na kanapie. Jak będę miała możliwość to wstawię zdjęcie.


                                                                                             Misia :*

sobota, 3 sierpnia 2013

Wróciłam

Nareszcie wróciłam do mojego ukochanego domku po obozie i wyjazdach z rodzicami. Dużo się wydarzyło, poznałam nowych ludzi, ogólnie wakacje bez planów, zobowiązań i z wielką ilością muzyki :)  Na obozie byliśmy w muzeum mydła, mieliśmy warty, chatki (opowiem w następnym poście) i jak powiedziała nam druhna prawie nic nie zrealizowaliśmy z głównego planu zajęć. Z rodzicami byłam nad jeziorem Rożnowskim (piękne widoki) w jakimś zadupiu. Cóż bywa.
Minęła już połowa wakacji, ale jest mnóstwo piosenek które przypominają mi pewne chwile np:







                                                                                                    Misia :*



niedziela, 7 lipca 2013

Obóz

Jutro jadę na obóz harcerski więc postów na razie nie będzie. Wracam 21 Lipca więc postaram się wrócić od razu jak wrócę, ale nie obiecuję. Życzę wam pomysłowych wakacji.


Misia :*

piątek, 5 lipca 2013

Niespodzianka i nowy nabytek

Wczoraj miałam urodziny i dziewczyny, a dokładnie Szarokolorowa (Klik), Inna (Klik), Dru (Klik) i Ocia zorganizowały przyjęcie niespodziankę u Innej. Było tanie wino (sok porzeczkowy) i dostałam prezent, a dokładnie książkę pt. ''Wybacz, ale będę Ci mówiła Skarbie''. Zapowiada się nowa lektura więc pewne że biorę ją na obóz. Potem zaprosiłam je na pizze, a gdy zjadłyśmy poszłyśmy na Plac Baczyńskiego i weszliśmy do fontanny. Jak znajdę aparat to wstawię kilka zdjęć.

Właśnie ogląda (6 raz ) Salę Samobójców i nadal uważam że jest to zajebiste!!!!!!!

Ja wracam do oglądania, a wam zostawiam piosenkę i cytat.



Nie chcieliśmy takiego zakończenia, chcieliśmy żyć. Ten świat nie ma miłości, ten świat umiera. Ten świat na nas nie zasłużył, dlatego musimy odjeść. Nasza historia już została opowiedziana, my odchodzimy, a wy zostaniecie. Zabijacie się powoli, sami o tym nie wiedząc. To wy jesteście salą samobójców...

Misia:*

środa, 3 lipca 2013

Nic o mnie nie wiesz

'' Nic o mnie nie wiesz
 Bo tylko patrzysz na mnie z boku
 Nie mam wyboru, idę własną drogą
 W bezustannym amoku''


Jest to refren piosenki która mówi czystą prawdę. O mnie nikt wszystkiego nie wie. Nawet Najbliższe przyjaciółki, ale to ja zamknęłam się w sobie i nie mówiłam nic o sobie. Dziś mam urodziny więc postaram się im powiedzieć choć szczegół z mojego życia.
Moje inspiracje:




Są ta­cy, którzy uciekają od cier­pienia miłości. Kocha­li, za­wied­li się i nie chcą już ni­kogo kochać, ni­komu służyć, ni­komu po­magać. Ta­ka sa­mot­ność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od sa­mego życia. Za­myka się w sobie. 


Misa :*


niedziela, 30 czerwca 2013

To już jest koniec

Przed chwilą wróciłam z ogniska u znajomych. Było fajnie, ale dopiero teraz czuję że nie pójdę jutro do szkoły i nie spotkam się z moją klasą.  Zaczęły się wakacje lecz do roku szkolnego zostało jeszcze sporo czasu, a i tak z większością się nie zobaczę. Szkoda. Lecz trzeba się pozbierać i iść dalej, ale moja była klasa na zawsze zapadnie mi w pamięci.


Bo dziś jest dzień, który coś zamyka,
z kimś trze­ba się roz­stać,coś opuścić trzeba.
I choć ser­ce krzyczeć każe- mil­czeć trzeba.

                                                                  Misia :*

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Utopiony telefon w basenie!!!!

Dostałam nie dawno po tacie telefon lecz los tak chciał i w sobotę go utopiłam w basenie. Właśnie słucham muzyki, pije granita, piszę na skypie i siedzę na parapecie w otwartym oknie, ale w szkole nic już nie robimy tylko oglądamy filmy albo siedzimy i się nudzimy. Szczęście że oceny wystawione, nie da się ich zmienić i mam świadectwo z paskiem. A u was też się nudzicie na lekcjach?




'' Teraz jedyne co mi zostało to udawać, że wszystko jest ok, że twoje imię nie wywołuje u mnie dreszczy, że na twój widok moje serce nie przyśpiesza''

                                                                          Misia :*


czwartek, 20 czerwca 2013

:)

Na dworze jest cholernie ciepło, ale siędzę właśnie na informatyce w szkole (mało co da się zrobić ponieważ Julia włączyła na ekino biografie Justina Biebera i wszystkie komputery ledwie działają) i cieszę się że odwołąli nam dzisiaj 2 baseny z powodu nieobecności Kurbiela. Jeszcze po lekcjach idę z Lukierkiem na lody i do domu. Szczęście że tata wczoraj kupił worek lodu. Uff... Po połódniu czeka mnie jeszcze odprawa w hufcu. Tam zawsze jest tak ciepło!!! 



''Prawda leży tam gdzie powinna, tylko my szukamy jej nie tam gdzie trzeba''

                                            Misia :*

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Było w miarę dobrze, jest źle

W czwartek prawie wszystko się układało. W weekand były manewry (które okazały się biwakiem) i dostaliśmy patenty, były fajerwerki, park linowy, paintball i ogólnie dało się wytrzymać, ale Inna ciamajda skręciła kostkę. Wszystko się w moim życiu na razie się układało (oprócz kostki Innej), ale jedna osoba umie szybko to zmienić. A kto? On!!! Lecz najbardziej boli to że go nienawidzę, ale też kocham





'' Nie znasz składu powietrza którym oddychasz to powietrze Cię zabija''

Misia :*

środa, 12 czerwca 2013

Przepraszam

Przepraszam was bardzo że ostatnio nie było żądnych postów, ale miałam trudny okres w życiu, a poza tym zaganiany tydzień. Od piątku do niedzieli miałam kurs zastępowych (jeśli Inna znajdzie na komputerze filmiki to podam wam linki). Ogólnie było fajnie, ale poszliśmy do lasu na 2 godziny i złapałam 2 kleszcze. Bywa :(  W poniedziałek kręciłam z Inną TAG z przyjaciółką.We wtorek miałam okulistę. Dzisiaj miałam angielski więc tak trochę czasu brak, a w sobotę manewry. Jutro mam przedstawiać z Inną scenką na angielski więc wszystko muszę umieć na pamięć, a ja prawie nic nie umiem :)
Bardzo spodobał mi się pomysł pisania cytatów lub motywujących tekstów od Innej więc u mnie też się coś takiego znajdzie pod każdym postem.


Nie sztuką jest kochać, sztuką jest wybaczać !

Zagadka: Jak myślicie, ile można zebrać kleszczy w ciągu 2 godzin? Piszcie w komentarzach ;)

Misia :*

wtorek, 4 czerwca 2013

Brrrrr

Za chwilę muszę się zbierać do szkoły, a za oknem leje. Bardzo podoba mi się ta pogoda ponieważ bardzo dobrze się wtedy czuje, ale jest strasznie zimno. W dodatku mam dzisiaj sprawdzian z historii z II wojny światowej. Cały wieczór się uczyłam i jedyne co pamiętam z tego wszystkiego to bitwa pod Mławą, a to dlatego że pamiętam to z piosenki Najlepszego Przekazu w Mieście. Dzisiaj macie tutaj 2 piosenki ponieważ mam trochę lepszy humor.


                                                                                                            Misia :*

poniedziałek, 3 czerwca 2013

A czym jest twoje życie?

Pod ostatnim postem pojawiło się pytanie od jakiegoś anonima ''A czym jest twoje życia''. Postanowiłam odpowiedzieć na to pytanie w króciutkim poście. Moim życiem jest harcerstwo, konie i muzyka bez której nie mogę żyć. Moim największym życiem jest historia z poprzedniego posta. Dokładnie moje życie na razie się załamało, ale trzeba się pozbierać wybaczyć i żyć dalej.
Macie tu kilka zdjęć:




I piosenką:



Misia :*

piątek, 31 maja 2013

Życie

Pewna dziewczyna była szarą myszką w szkole i często przesiadywała smutna w parku słuchając muzyki.  Dziewczyna bardzo lubiła tam siedzieć ponieważ obok ławki prowadziła ścieżka, ale nikt tam tenty nie chodził i mogła tam być całkowicie sama. Pewnego dnia po szkole poszła do swojego miejsca. Założyła słuchawki i zamknęła oczy próbując zapomnieć o całym świecie. Nagle ktoś ją dotknął. Zdezorientowana otworzyła oczy. Było to przystojny chłopak którego gdzieś już wcześniej widziała.
- Mogę usiąść - Spytał się
- Jasne - Powiedziała zdziwiona ponieważ nigdy żaden chłopak do niej nie podszedł chyba że po zadanie domowe
Usiadł obok niej. Ona zdjęła słuchawki i uśmiechnęła się lekko
- Codziennie tutaj siedzisz sama. Zawsze jesteś smutna i słuchasz muzyki. Coś cię gnębi, ale co?
- Moje życie jest bez sensu więc przychodzę tutaj zapomnieć o całej rzeczywistości i odciąć się od tego zjebanego świata
Po omówieniu problemu przedstawili się sobie i okazało się że dziewczyna miała rację że go gdzieś już widziała. Spotkała go przed budynkiem szkoły muzycznej jakiś rok wcześniej.
Prawie każdego dnia się spotykali. Dobrze się czuli w swoim towarzystwie. Zaczęli ze sobą chodzić. Przez ponad osiem miesięcy byli szczęśliwą parą lecz pewnego piątku powiedziała o nim przyjaciółce i na pech się rozchorowała i nie mogła wyjść z domu choć mieli się spotkać w parku. Smutna odwołała spotkanie. Następnego dnia czuła się już lepiej, a że była impreza w ich parku poszła zobaczyć co ciekawego tam jest, ale potem musiała jechać z tatą na obiad. Chodziła po placu gdzie odbywała się impreza, ale nie było tam nic ciekawego. Trochę zawiedziona ruszyła w stronę powrotną lecz wzrok jej zatrzymał się na ławce na której poznała chłopaka. Siedział tam on i jakaś dziewczyna. Tulili się i całowali. Dziewczyna pobiegła do samochodu gdzie siedział jej ojciec. Modliła się, aby tylko się nie rozpłakać. Od razu zaczął by ją wypytywać co się stało.
Chłopak próbował się z nią skontaktować, ale ona nie odbierała i nie odpisywała. Dopiero we Wtorek odpisała mu na SMS'a za co jest zła. Nie dawała mu szans się wytłumaczyć. Przyszedł nawet pod jej klatkę prosząc, aby otworzyła i pozwoliła mu wytłumaczyć. Pewnego popołudnia poszła na tą pamiętną ławkę, aby zapomnieć o tym co się stało. Założyła słuchawki, puściła swoją ulubioną piosenką i odpłynęła w wspomnieniach. Ktoś w pewnej chwili pocałował ją w policzek. Był to on. Dziewczyna gdy tylko go zobaczyła chciała natychmiast z tam tąd iść lecz on chwycił ją za rękę.
- Proszę Cię daj mi spokój - powiedziała czując że zaraz się rozpłacze
- To ja cię proszę daj mi wszystko wytłumaczyć
Dziewczyna usiadła z powrotem na ławce. On zaczął jej tłumaczyć że to przez przypadek. Gdy powiedział już wszystko co miał do powiedzenia, przybliżył się zaczął ją całować. Jak tylko skończyli ona pozbierała swoje rzeczy i pobiegła do domu. Teraz dziewczyna nie wie co zrobić. Wybaczyć mu i dać drugą szansę czy dać sobie z nim spokój.
Jest to historia pewnej dziewczyny którą bardzo dobrze znam. Na podstawie tego tekstu wiemy że życie nie jest łatwe ponieważ nawet najbliżsi mogą zranić.
Macie tu kilka moich inspiracji:




I piosenka:



Misia :*

czwartek, 30 maja 2013

Bezimienni

Nie mam na razie sił pisać jakieś długie posty, ale jest w przygotowaniu. Ogólnie jestem przeziębiona, ale przed chwilą dowiedziałam się że 22 czerwca w Bytomiu w Muszli Koncertowej w Parku Miejskim odbędzie się koncert Bezimiennych. Strasznie się cieszę ponieważ zostało tylko namówić rodziców, aby pozwolili mi iść na ten koncert. Koncert zaczyna się o 21:00 a powinien się skończyć ok 22:15 więc chętnych zapraszam. Pod tym linkiem macie cały plan imprezy Dni Bytomia http://bytom.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1865993,dni-bytomia-2013-program-koncerty-i-nie-tylko,5455271,id,t,zid.html#galeria.
Zostawiam wam kilka zajebistych piosenek od Bezimiennych:







Misia :*

sobota, 25 maja 2013

Muzyka



Mam dzisiaj muzyczny dzień więc post poświęcony muzyce:

  • Grubson ft. BRK, Bu i Metrowy

  • Metrowy ft. Grubson Każdy Dzień

  • Doda ft. Fokus Fuck it

  • Grubson & BRK jako Gruby Brzuch Ostatni raz

  • Łzy Jestem jaka jestem

  • Bezimienni Lustro


Misia :*

środa, 22 maja 2013

Zumba

Jest mi smutno ponieważ druhna zorganizowała zajęcia z zumby na dzień dzisiejszy. Mieliśmy się spotkać o 15:30 pod szkołą, ale my mamy treningi do 16:10 i jeszcze zajęcia z ratownika. W wyniku tego że połowa naszej drużyny to moja klasa więc nie będzie na zumbie połowy drużyny. Szkoda.
Dzisiaj szkołę zaczynam wychowawczą więc będę miała gdzie się wyspać. Ja się zbieram dalej a wam zostawiam piosenką którą śpiewam od kilku tygodni:


Misia :*

poniedziałek, 20 maja 2013

Adminka

Kilka dni temu zostałam adminką na stronie o Słodkich Kłamstewkach (https://www.facebook.com/SlodkieKlamstewkaPll) więc jeśli podoba wam się to ją lajkujcie. A poza tym zdałam egzamin teoretyczny z ratownika. Jeszcze za tydzień o 6 rano mam egzamin praktyczny więc jeśli go zdam to zdobędę patent na Młodszego Ratownika WOPR. Wczoraj miałam zdawanie skutera wodnego, motorówki, łódki i rzutki na paprach. Ogólnie było zajebiście tyle że biegaliśmy 4 km.
Idę poczytać, a wam zostawiam kłamczuchy:



i jak zawsze piosneką


                         Misia :*